POWRóT NA STRONĘ GŁóWNĄ


ZAGROŻENIA DLA PRZYRODY JURY

Presja przez stulecia

Przyroda Wyżyny Krakowskiej została w znacznym stopniu ukształtowana przez działalność człowieka.
Od neolitu, tj. ok. 4000 lat p.n.e., człowiek zaczął wywierać coraz wyraźniejszy wpływ na przyrodę,
wypalając lasy pod uprawę roli i hodowlę. Niszczenie lasów nasiliło się w VI i VII w., kiedy pojawiły siępierwsze grodziska obronne. Z czasem w ich sąsiedztwie zaczęto zakładać osady rolnicze. Były to 
jednak tylko niewielkie osady usytuowane na skraju lasów i drzewostany niszczono jedynie w ich bezpośrednim otoczeniu. Teren Jury  jeszcze w XII w. pokryty był zwartym lasem.
Czas istotnych przekształceń krajobrazu to okres „wielkich lokacji” od XIII w. do XV w.
Właśnie wtedy wytyczono układy przestrzenne większości dzisiaj istniejących miast i wsi. Karczunek puszcz pod osadnictwo przetrzebił je radykalnie. Od XII w. rozpoczął się rozwój kopalnictwa kruszców, przeważnie rud ołowiu, żelaza oraz srebra, później również węgla. Powstały także liczne kamieniołomy.
Okres ten trwał do końca XVII w., aż złoża zaczęły się wyczerpywać. Efektem rozwoju kopalnictwa, hutnictwa i osadnictwa było wyniszczenie do końca XVIII w. ogromnych powierzchni leśnych.
Kompleksy leśne zachowały się jedynie w trudno dostępnych lub bardziej oddalonych od osiedli
rejonach. W najlepszym stanie przetrwały lasy w sąsiedztwie zamków które wchodziły w skład dóbr królewskich.
Najbardziej zabójcze dla  przyrody Jury okazało się jednak ostatnie 200 lat. Żywiołowy rozwój przemysłowy zachodniej części Jury rozpoczął na początku XIX w. (kopalnie węgla kamiennego, huty cynku).
Pod koniec lat czterdziestych XIX w. wybudowano linię kolejową z Krakowa do Mysłowic, co umożliwiało dalszą rozbudowę przemysłu. W związku z wielkim rozwojem kolejnictwa i przemysłu rozbudowywały się kopalnie i kamieniołomy. Przy większych miejscowościach powstawały duże zakłady przemysłowe
(tartaki, cegielnie itp.). Na przełomie lat 1923/24 w Alwerni uruchomiono prywatną fabrykę chemiczną (dzisiejsze zakłady chemiczne).
Dalszy rozwój przemysłu ciężkiego nastąpił po II wojnie światowej. Powstały trzy największe krajowe kombinaty metalurgiczne: Huta „Katowice” w Dąbrowie Górniczej, Huta im. Lenina w Krakowie oraz 
Huta im. Bieruta w Częstochowie, a także mniejsze huty w Zawierciu i Dąbrowie Górniczej. Rozwinęło się górnictwo węgla kamiennego (Siersza) i metali nieżelaznych (Chrzanów i Trzebini).  W miejsce istniejących wcześniej zakładów powstały nowe - znacznie rozbudowane. Dawną hutę cynku przekształcono w Zakłady Metalurgiczne „Trzebinia” uruchamiając: prażalnię, fabrykę kwasu siarkowego, walcownię blach cynkowych, hutę magnezu, hutę miedzi, rafinację aluminium, produkcję proszków metali, a później gotowych wyrobów
z tych proszków. W Trzebionce uruchomiono ponownie kopalnię rud cynkowych. Istniejące wcześniej kopalnie połączone zostały w Kopalnię Węgla Kamiennego „Siersza”. Obok wybudowano największą w kraju elektrownię cieplną. W rejonie Olkusza wydobywa się większość krajowych rud cynku i ołowiu, które przerabia się w hucie w Bolesławiu. W miejsce istniejących wcześniej zakładów powstały nowe – znacznie rozbudowane. Ideologicznie ukierunkowany rozwój gospodarczy odbywał się z kompletnym brakiem poszanowania środowiska, powodując ogromne zanieczyszczenie Jury: powietrza, powierzchni ziemi
(hałdy odpadów produkcyjnych) i wody (ścieki z fabryk). Większość obszarów powiatów olkuskiego
i chrzanowskiego do dnia dzisiejszego zaliczana jest do strefy obszarów silnie przekształconych
i zdegradowanych lub zagrożonych degradacją.  

Inwazja w wodzie i powietrzu

W ostatnich latach widać wyraźny spadek zanieczyszczeń powietrza. Wpływ mają na to zarówno działania modernizacyjne, jak i upadek wielu przedsiębiorstw oraz spadek produkcji w pozostałych. Mimo to na obszarze Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej i w jej bezpośrednim sąsiedztwie nadal istnieje duża liczba źródeł zanieczyszczeń powietrza atmosferycznego. Ciągłe zagrożenie od przemysłowych zanieczyszczeń powietrza znajduje wymiar w występowaniu stref silnego uszkodzenia drzewostanów nadleśnictw Olkusz
i Chrzanów, oraz średniego zagrożenia dla drzewostanów nadleśnictwa Krzeszowice.
Duży problem stanowi czystość wód podziemnych i powierzchniowych. Do najczystszych potoków na terenie Jury należą Sąspówka i Bolechówka, o czym świadczy ich interesująca oraz bogata flora i fauna wodna.
Czyste są również górne odcinki potoków – dopływów Rudawy i Wisły. Niestety pozostałe cieki są znacznie zanieczyszczone. Źródłami zanieczyszczeń wód powierzchniowych i podziemnych są: zanieczyszczenie powietrza, skażone gleby, osiedla o nieuporządkowanej gospodarce ściekowej, działalność rolnicza, górnictwo, przemysł (zwłaszcza hutniczy i metalurgiczny), składowiska odpadów przemysłowych, składowiska odpadów komunalnych.

Krajobraz księżycowy

Zachodnia część Jury pozostaje pod wpływem wielkoobszarowych zmian stosunków wodnych. Przekształcenia te są skutkiem intensywnego drenażu przez kopalnie oraz ujęcia głębinowe zaopatrujące w wodę zakłady przemysłowe.
Ogromnym zagrożeniem dla lasów nadleśnictwa Olkusz są kopalnie rud cynku i ołowiu. Wydobywanie rud odbywa się sposobem podziemnym, co powoduje konieczność wypompowywania dużej ilości wód kopalnianych. Doprowadziło to do powstania rozległych lejów depresyjnych i zachwiania stosunków wodnych na wielkich obszarach. W zasięgu leja depresyjnego znajduje się obszar o powierzchni około 569 km2.
Drenaż górniczy kopalni rud cynku i ołowiu oraz kopalni piasku doprowadził nawet do zaniku wody
w studniach głębinowych oraz w naturalnych źródłach i ciekach wodnych.
Drastyczną zmianę warunków powoduje działalność kopalni piasku. Całkowicie zniszczona zostaje pokrywa glebowa wraz z ukształtowanymi na nich biocenozami. Zachwiany zostaje układ krajobrazowy oraz stosunki wodne i mikroklimat. Eksploatacja piasku odbywa się kilkanaście metrów poniżej pierwotnego zwierciadła wody, przez co wokół odkrywki występuje dość rozległy lej depresyjny. W rezultacie nastąpił czasowy zanik rzeki Sztoły na odcinku od jej źródeł w Podpolisie do ujścia kanału Południowego, którym odprowadzana jest woda z kopalni „Olkusz-Pomorzany”. Znacznemu obniżeniu uległo także naturalne zwierciadło wody w południowej części regionu olkuskiego. Do najbardziej zagrożonych pod względem osuszenia terenu na skutek eksploatacji piasków należą lasy nadleśnictw Olkusz i Chrzanów.   

W kamieniołomach  

Znaczący wpływ na przyrodę Jury mają czynne kamieniołomy. Większość z nich położona jest w pobliżu obszarów cennych przyrodniczo. Najczęściej są to tereny leśne, niekiedy objęte ochroną prawną, np. rezerwat „Dolina Eliaszówki” w pobliżu Czatkowic – w pobliżu którego czynny jest jeden z największych w Polsce kamieniołomów wapienia (120 ha);  rezerwat „Dolina Racławki” pomiędzy kamieniołomem dolomitu w Dubiu
a kamieniołomem wapienia (tzw. „czarnego marmuru”) w Dębniku. W środku kompleksu leśnego Tenczyńskiego Parku Krajobrazowego znajduje się kamieniołom diabazu w Niedźwiedziej Górze. Eksploatacja surowców skalnych, oprócz znacznych  przekształceń krajobrazu, stanowi także duże zagrożenie ze względu na używanie ciężkiego sprzętu mechanicznego i materiałów wybuchowych, transport samochodowy. Ze względu na dużą zasobność złóż nie należy się spodziewać zakończenia eksploatacji kamieniołomów jeszcze przez wiele lat. W najbliższych latach zlikwidowane (ze względu na wyczerpanie złoża) mają być kopalnie cynku i ołowiu. Plan zagospodarowania przestrzennego województwa małopolskiego dopuszcza jednak możliwość eksploatacji złóż cynku i ołowiu Chechło, Klucze, Laski, Sikorka oraz rekomenduje eksploatację czystych wapieni w Porębie i w Płazie 

Komunikacja  

Jednym z największych zagrożeń jurajskiej przyrody jest ruch samochodowy. Rozwinięta sieć szlaków komunikacyjnych zwiększa dostępność większości zakątków Wyżyny. Ponadto sieć ta jest silną barierą, utrudniającą lub wręcz uniemożliwiającą łączność pomiędzy poszczególnymi ekosystemami. Tragiczna w skutkach była budowa autostrady przez Puszczę Dulowską, Nadleśnictwo Krzeszowice oraz podmokłe łąki
w Tyńcu. Bardzo niebezpieczna jest koncepcja budowy zjazdu z autostrady A4 w miejscowości Rudno, która wygeneruje ogromny ruch samochodowy przez lasy nadleśnictwa Krzeszowice. Od kilku lat również władze Krakowa próbują wydać decyzje dla budowy tzw. Trasy Pychowickiej przez teren cennego przyrodniczo lasu łĘgowego na terenie Bielańsko-Tynieckiego Parku Krajobrazowego.  
Ogromnym zagrożeniem dla przyrody Ojcowskiego Parku Narodowego jest funkcjonowanie ogólnodostępnej drogi w dolinie Prądnika. Pomimo istnienia parkingów na obrzeżach Parku, ilość samochodów wjeżdżających do jego centrum w dni wolne od pracy jest przerażająca. Służby parku narodowego nie mają żadnych możliwości wyeliminowania tego ruchu samochodowego. Sytuacja taka prowadzi on do skażenia terenu spalinami, na maskach samochodów giną motyle i inne owady, a także ptaki. Wiele zwierząt ginie pod kołami samochodów Od wielu lat mówi się o konieczności budowy obwodnicy dla OPN, co umożliwiłoby ograniczenie wjazdu do Doliny Prądnika. Niestety wszystko wskazuje na to, że ze względów finansowych jej budowa pozostanie tylko w planach.   

Melioracje  

Inną siłą skutecznie dewastującą środowisko są hydrotechnicy i melioranci. Zmeliorowanie łąk w okolicach Wzgórz Tynieckich, doliny Rudawy, doliny Dłubni, Dulowej, zlikwidowało ostoje wielu cennych gatunków. Oprócz osuszenia łąk i lasów przez zakładanie drenów i rowów odwadniających, do obniżenia poziomu wód gruntowych przyczyniło się także zasypywanie małych zbiorników wodnych. Obecnie, wskutek zaburzeń stosunków wodnych, rośliny środowisk wilgotnych są grupą najbardziej zagrożoną wyginięciem.
Zabójcze dla krajobrazu były niedawno przeprowadzone regulacje potoków Prądnika (w Sułoszowej)
i Regulickiego. Kolejne plany regulacji wodnych dotyczą  potoków Pychowickiego i Bibiczanki.

Turystyka i rekreacja  

Walory krajobrazowe, przyrodnicze i kulturowe Wyżyny Krakowskiej, a także jej położenie w pobliżu dużych aglomeracji, powodują silną penetrację terenu przez turystów. W wielu miejscach została przekroczona granica pojemności turystycznej. Szczególnie wyraźnie widać to w Ojcowskim Parku Narodowym i dolinkach podkrakowskich. OPN jest najmniejszym parkiem narodowym w Polsce, a jednocześnie takim, gdzie przypada najwięcej zwiedzających na 1 ha powierzchni. Odwiedza go co roku ok. 400 tys. turystów, głównie w okresie wiosenno-jesiennych weekendów. Podobna sytuacja występuje w najpopularniejszych dolinkach. Podczas przedłużonego majowego weekendu w niektórych z nich przebywa dziennie ponad 1000 osób.
Prawdziwą plagą są „turyści-rekreanci”. Wjeżdżają samochodami w niedozwolone miejsca, palą ogniska, grają w piłkę. Skutki masowej „turystyki” to zaśmiecanie terenu, nadmierny hałas, płoszenie zwierząt, zagrożenie pożarowe oraz zanieczyszczenie powietrza spalinami. Skały i murawy są wydeptywane, co poza bezpośrednim niszczeniem roślin powoduje erozję zboczy i uruchamianie piargów oraz otwiera drogę dla roślin synantropijnych. Szczególnie narażone na to oddziaływanie są skały chętnie odwiedzane przez wspinaczy, którzy często także biwakują w ich sąsiedztwie. Również podczas wspinaczki na ścianach skalnych likwidacji ulega wiele stanowisk roślin.
W ciągu ostatnich lat rozwinęła się „turystyka jaskiniowa”. Jej efektem jest niepokojenie nietoperzy podczas snu zimowego i dewastacja jaskiń. Ludzie niszczą wnętrza, zabierając ze sobą wszystko to, co uda im się wyciąć ze ścian czy sklepień. Nacieki skalne, szczątki roślin i zwierząt kopalnych – można później oglądać
i kupić na giełdach, wystawach lub stronach internetowych.

Motocross  

Dużym zagrożeniem są rajdy samochodami terenowymi, quadami, motocyklami terenowymi. Koła terenowego auta lub motocrossowego motocykla, wgryzające się w ziemię, rujnują poszycie, niszczą korzenie drzew chroniące grunt stoków i rozpoczynają proces erozji. Ryk silników płoszy zwierzynę, znane są przypadki potrącenia zwierząt przez samochód terenowy. Rajdy motorowe odbywają się praktycznie wszędzie: w lasach, w parkach, na Pustyni Błędowskiej, w ruinach zamków.   

Budownictwo  

Największym zagrożeniem dla rolniczej do tej pory części Jury jest zmiana stylu życia. Jura powoli traci swój typowo rolniczy charakter i staje się „sypialnią” pobliskich miast. Odchodzenie od uprawy roli z jednej strony,
a z drugiej bliskość miasta, sieć dróg, dogodna komunikacja oraz rozwinięta infrastruktura techniczna powodują duży ruch budowlany i migracje ludności z miasta na obszary wiejskie. Tereny położone w pobliżu głównych tras komunikacyjnych przeznaczane są pod inwestycje komercyjne. Dla budownictwa mieszkaniowego poszukiwane są na Jurze obszary najcenniejsze przyrodniczo i krajobrazowo. Powstaje nowy rynek stanowiący wielkie zagrożenie dla środowiska. Najbardziej pożądane jako miejsca lokalizacji budynków są najatrakcyjniejsze krajobrazowo działki oderwane od zabudowy. Ich wartość rośnie, jeżeli znajdują się w sąsiedztwie zabytków kultury, pomników przyrody czy rezerwatów. Zabudowanie takich terenów bezpowrotnie niszczy walory krajobrazowe miejsca. Powoduje także fragmentację środowiska, przerwanie korytarzy ekologicznych i izolowanie ostoi przyrodniczych. Domy stają w środku pól i łąk wymuszając budowę nowych dróg i uzbrojenie działek, umożliwiając tym samym dalszą zabudowę. Wille stoją nawet w środku dolin,
a sposób ogrodzenia powoduje włączenie potoków do terenów prywatnych, co utrudnia lub uniemożliwia migracje zwierząt. Pojawiają się również pomysły bardziej „ambitne” jak na przykład budowa lotnisk dla małych samolotów czy  budowy osiedla mieszkaniowego w bezpośrednim sąsiedztwie Ojcowskiego Parku Narodowego.
 

POWRóT NA STRONĘ GŁóWNĄ